środa, 29 października 2014

USG piersi

Witajcie Kochani! Dziś poważniej.

Październik to miesiąc, który „zarezerwowany” jest dla walki z rakiem piersi. Dużo się mówi o samobadaniu piersi. Uświadamiane są już nie tylko kobiety, ale również mężczyźni. Tak tak drodzy Panowie, Wy również możecie pomóc swoim partnerkom ;). Ale tak naprawdę, o badaniu piersi należy pamiętać przez cały rok.  O tym, że kobieta po dwudziestym roku życia powinna wykonywać samobadanie piersi, przynajmniej raz w miesiącu, zawsze tego samego dnia oraz jednorazowe kontrolne badanie piersi u ginekologa, to już chyba wiemy. Po trzydziestym roku życia, oprócz samobadania, należy wykonywać raz w roku profilaktyczne USG piersi. Na czym polega USG piersi tłumaczyć chyba nie trzeba. Do badania nie musisz się specjalnie przygotowywać. Możesz je też przeprowadzić w każdym dniu cyklu miesiączkowego. Badanie jest nieszkodliwe dla zdrowia, nie ma przeciwwskazań, również w ciąży. Powinno być poprzedzone wywiadem lekarskim. Kładziesz się na leżance bez stanika. Lekarz smaruje ci piersi żelem, po czym przesuwa po każdej z nich głowicą z dołu do góry, z góry na dół i na boki, bada też doły pachowe, by sprawdzić, czy węzły chłonne nie są powiększone. Badanie pozwala wykryć zmiany wielkości od pięciu milimetrów i odróżnić guz nowotworowy od torbieli. USG nie zastępuje mammografii, są to badania uzupełniające się. Wiarygodność badania zależy od aparatu, a także od kwalifikacji lekarza oceniającego obraz. Zapytaj, czy lekarz ma certyfikat Polskiego Towarzystwa Ultrasonograficznego oraz czy pracownia ma akredytację tego towarzystwa. Co dwa lata mamy okazję wykonać to badanie u lekarza medycyny pracy, jednak warto zadbać o to, aby zrobić je raz w roku. Jest to jedno z najważniejszych badań profilaktycznych, wspomagające wykrywanie zmian łagodnych oraz złośliwych u kobiet przed czterdziestką. USG piersi zalecane jest również pacjentkom starszym, po 40. roku  życia, gdyż ultrasonografia pomaga wykryć takie zmiany w piersiach, których często nie wykazuje mammografia.
Badanie USG ma wiele zalet. Jest badaniem nieinwazyjnym, bezpiecznym i tanim. W przeciwieństwie do badania mammograficznego można je powtarzać wielokrotnie. Za pomocą USG lekarz może dokładnie ocenić budowę piersi, przewody mleczne (np. czy nie są poszerzone) i tkankę łączną. Sprawdza się, czy nie ma nieprawidłowych struktur w obrębie piersi. Jeżeli zaobserwuje się guzek (lub pacjentka sama wcześniej go wyczuła) można dokładnie ocenić jego charakter. USG jest najlepszą metodą w rozróżnianiu, czy zmiana jest lita (podejrzenie nowotworu złośliwego), czy torbielowata (zmiana łagodna wypełniona płynem). Bardzo częstymi zmianami wykrywanymi poprzez USG są torbiele. To twory łagodne powstające najczęściej na podłożu zaburzeń hormonalnych. W tym przypadku badanie USG stanowi również zabieg terapeutyczny, gdyż pod jego kontrolą torbiele są nakłuwane, co umożliwia ewakuację płynu. USG piersi stanowi również podstawę wykrywania innych zmian w obrębie gruczołów sutkowych – krwiaków, ropni i torbieli mlecznych (u kobiet karmiących).
Także dziewczyny (kobietki moje), warto pamiętać o USG piersi. To dla naszego zdrowia, bo przecież ono jest najważniejsze. I nie warto czekać, aż będzie powód do tego, aby to badanie zrobić, bo wtedy zwykle jest już dużo trudniej i niepotrzebnie dokładamy sobie stresu, nerwów czy też bólu, nie wspominając o poważniejszych skutkach. Kochane, badajmy się. Podaję Wam link, gdzie znajdziecie miejsca, w których możecie wykonać USG piersi: http://www.tourmedica.pl/kliniki/usg-piersi. Warto sobie sprawić raz w roku prezent urodzinowy i wybrać się na takie badanie.  
Całuję :*








10 komentarzy:

  1. Dbajmy o sobie kobitki :) Jeśli jest taka możliwość badajmy sie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo przydatny post!
    kobiety się boją badać - w ogóle polskie społeczeństwo boi się badać, bo boi się, że coś tam sobie "znajdzie".
    ja wiem, że realia leczenia onkologicznego są - delikatnie rzecz ujmując - do d..., ale każdą paskudną zmianę wcześnie odkrytą można stosunkowo mało inwazyjnie z organizmu wyrugować.

    ja rok temu zrobiłam USG piersi - kilka dni po tym, jak pierś zaczęła mnie podejrzanie boleć.
    znaleziono mi coś dziwnego.
    oczami wyobraźni widziałam raka. albo dwa.

    biopsja.

    wynik niediagnostyczny.

    panika.

    wizyta u znajomego onkologa. uspokojenie i zalecenie powtórki USG. i biopsji.

    diagnoza?

    zbita tkanka gruczołowa. pierś mastopatyczna.

    schudłam - struktura piersi się poprawiła.

    ale dzięki tej historii wiem, że z moimi cyckami muszę je co roku kontrolować.


    kobiet o takim utkaniu piersi, zwłaszcza szczupłych, jest masa.
    dlaczego tak mało z nich robi usg?
    może myślą, że małe cycki = małe ryzyko raka?

    do bani z takim myśleniem, naprawdę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piękny komentarz Kochana, dziękuję Ci za niego. Być może osoby, które go przeczytają wezmą sobie głęboko do serca :) Cieszę się, że wszystko skończyło się dobrze i dzięki temu Ty sama masz większą świadomość dotyczącą badań :)

      Usuń
  3. Ja też niedawno robiłam USG piersi i wykryto u mnie dwa torbieliki małe, i musze je kontrolować co rok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że to nie jest nic poważnego i, że w odpowiednim momencie zostało wykryte :)

      Usuń
  4. No niestety wiele kobiet o tym zapomina, nie bada się, nie upomina na wizycie u ginekologa, mam nadzieje ,ze Twój post im o tym przypomni.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się ze słowami Oli - sporo kobiet nie zdaje sobie sprawy, że takie badania mogą czasami uratować życie i bardzo ważne, żeby robić to regularnie. Dobrze, Marta, że nagłaśniasz i zachęcasz :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję gorąco za pozostawienie komentarza :)

Jeśli Twój komentarz się nie pojawił, to znaczy, że nie nadawał się do publikacji. Każdy komentarz, nawet negatywny można napisać kulturalnie.

Czasami komentarz trafia do folderu SPAM, który nie zawsze sprawdzam, więc jeśli komentarz nie był niecenzuralny, a mimo to go nie widzisz, pewnie pojawi się z opóźnieniem.