Unikamy przypadkowych zakupów –
to warunek, żeby uniknąć „kaca moralnego” po zakupach. Kupujemy to, co
faktycznie jest nam potrzebne (no ok, lub coś co tak nas urzeknie, że nie da
rady tego nie kupić ;) ). Ale żeby takich „urzekających” zakupów nie było zbyt
wiele, robimy sobie listę (najlepiej obrazkową J)
rzeczy, które przydadzą się nam w nadchodzącym sezonie. Ja ostatnio zanim
wybiorę się na zakupy, postanawiam sobie, co chcę kupić, wtedy skupiam się
wyłącznie na tym i nie kupuję niepotrzebnych rzeczy (czasami się zdarzy, ale
naprawdę sporadycznie – bo np. widzę buty, które mówią do mnie „mamo” J no i weź nie kup). Często
jest też tak, że coś tam mi się „urodzi” w tej mojej głowie, co chciałabym
sobie kupić (bo np. zobaczę gdzieś w telewizji) i za nic nie mogę tego znaleźć
(uroki małego miasta L).
No i wtedy pozostaje to na mojej liście, aż to dopadnę.
A o to moja lista „must have” na
nadchodzący sezon, nie wiem ile z tego uda mi się zwerbować do mojej szafy, ale
już włączyłam w mózgu opcję „szukaj” J:
Ramoneska
![]() |
Ramoneski są modne już od kilku sezonów. Wszystko super, są piękne, tylko nie mogę dorwać mojego rozmiaru. |
Spódniczka tiulowa
![]() |
Spódniczkę tiulową już właściwie znalazłam, tylko wolałabym w jakimś fajnym kolorze, a narazie znalazłam tylko takie. |
Spódniczka plisowana
![]() |
Obie są cudowne, ale..... nie ma w moim rozmiarze :( |
Spódniczka w kwiatki
![]() |
Spódniczkę w kwiatki już właściwie mam, kupioną dawno temu, ale może jeszcze jedna? :) |
Buty
![]() |
Nie wiem, na które się zdecyduję, ale kuszą mnie te miętowe :) |
Spodenki
![]() |
Na brak spodenek nie narzekam, ale pastelowych nie mam, są cudne :) |
Jest na mojej liście jeszcze coś, coś przez co nie śpię po
nocach. To, że jestem „buciarą” to wie każdy, kto mnie zna. Kocham buty.
Podobno kobiety dzielą się na te od butów i te od torebek. Ja jestem z tych
pierwszych J
To są właśnie te buty, które mówią do mnie „mamo”:
Już trzy razy prawie je kupiłam, ale wycofywałam się w
ostatniej chwili. Nie wiem jak długo się powstrzymam, ale walczę z moim
zakupoholizmem (szczególnie tym „butowym”). Te ze zdjęcia to akurat buty z
Asos, ale są też innych marek, nawet tańsze i właściwie identyczne. Są cudowne
i już widzę je w moich stylizacjach, dlatego nie wiem czy się powstrzymam jeśli
kolejny raz podejdę do ich kupna J
Moja lista wygląda podobnie ; )
OdpowiedzUsuńMinus plisowana spódnica, plus marynarka i chyba jest tak samo ! ':)
nad marynarką też się zastanawiam, bo mam tylko czarną (klasycznie), a przydałby się kolor :)
UsuńJa się powoli przekonuję do pastelowych kolorów :) Marzy mi się marynarka w kolorze landrynki :)A te buty... mmm... marzenie!
OdpowiedzUsuńmoja "must have" bardzo podobna :D
OdpowiedzUsuń