czwartek, 11 października 2012

bo fantazja jest od tego....


….aby bawić się na całego. No tak, przy tym zestawie faktycznie, poniosła mnie fantazja J Bardzo spontanicznie zestawiłam to wszystko, ale kto powiedział, że ubieranie się musi zawsze być zaplanowane od skarpetek po czapkę? Futrzaki, to część garderoby, która jesienią i zimą pojawia się u mnie najczęściej, bo zmarzluch ze mnie niesamowity. Albo pod kurtką, albo na kurtce, ale często się pojawia. Tym razem pod katanką. Do tego komin, bo dzień był bardzo wietrzny (co widać po moich włosach J). Aby całości dodać trochę charakteru, spodenki, których zimą nie odważyłabym się założyć i oczywiście workery (do całości pasują one najlepiej).
 

 










Katana, spodenki – nn
Kamizelka futrzana – Pepco
Komin – H&M
Buty – Allegro.pl







Do zobaczenia na Facebooku!

 
 

poniedziałek, 8 października 2012

leather and jeans, but in the company of fur and worker boots


Dziś kolejny raz jeans połączony ze skórą J Ale tym razem troszkę inaczej. Do tego futrzaczek i workery J Tak zestawik ubrałam tydzień temu, do kina. Oczywiście na film „Jesteś Bogiem”, ale bez obaw, recenzji z filmu nie będzie. Już chyba większa część blogerek zrecenzowała ten film, ja Wam tego oszczędzę, bo każdy już chyba oglądał i doskonale wie, co było w filmie, a nawet jeśli znajdzie się ktoś kto nie oglądał, to już z całą pewnością przeczytał jakąś recenzję J Wracając do zestawu – do kina przestałam ubierać buty na obcasie i spódniczki, sukienki i tym podobne eleganckie ciuszki. Przyczyna banalnie prosta, w kinie musi mi być wygodnie J W przeciwnym razie się męczę i klops z oglądania filmu. Kilkakrotnie ubrałam do kina elegancki zestaw, a później wysiedzieć nie mogłam, a bo to nogi mnie bolały (bo nie ma to jak na płaskim, nogi wtedy wygodnie sobie leżą), a to niewiadomo jak w tej ciasnej spódnicy wygodnie usiąść itp. itd. Co innego teatr, no tam już jak się wybieram, to ubrana w zestawik elegancki, ale akurat w teatrze ogólnie się „ukulturalniam”, więc ubiór mi nie przeszkadza, a w kinie jak w kinie, siadam po prostu wygodnie (prawie leżąco J) dlatego ubranie nie może mnie krępować. A Wy jak ubieracie się do kina? Elegancko, czy też tak jak ja, raczej na luzie?
 

 








 
 








Kamizelka – Pepco
Koszula – H&M
Spodnie, torebka, buty – Allegro.pl
Okulary – New Yorker





 
 
 
Do zobaczenia na Facebooku!

 
 
 
 
 
 

sobota, 6 października 2012

Książka na weekend - Klub niewiernych żon


Dzisiaj przychodzę do Was z książką. Za oknem ponuro i deszczowo a jakby tego było mało, to jeszcze zimno, brrrrrrr. Ja w taką pogodę nienawidzę wychodzić na dwór. Wychodzę tylko z psem i szybko wracam J Taka pogoda sprzyja czytaniu. Ja zazwyczaj wtedy czytam zaległe czasopisma, których nie miałam czasu przeczytać zaraz po ich kupieniu, a także książki. Szczególnie kiedy w weekend jest taka okropna pogoda, zasiadam sobie z kubkiem gorącej herbaty (obowiązkowo z sokiem malinowym J) i czytam. Dzisiaj piszę o książce, którą czytałam już dość dawno, bo około rok temu. Już sam tytuł mnie zainteresował, a jak przeczytałam o czym ona jest, bez zastanowienia poszłam z nią do kasy J

 
 


 
Jeśli lubicie serial „Gotowe na wszystko” czy też „Seks w wielkim mieście”, to koniecznie musicie przeczytać „Klub niewiernych żon”. Błyskotliwa, a zarazem przezabawna książka, która ukazuje kulisy życia zamożnych i gotowych na wszystko mieszkanek Los Angeles.
Cztery bogate i znudzone mężatki z Los Angeles zawierają umowę: każda w ciągu roku ma zaangażować się w co najmniej jeden romans. O ich sprawkach nie może się nikt dowiedzieć – mają zwierzać się tylko sobie i wzajemnie wspierać. Tak więc wkraczają – dwie ochoczo, jedna ostrożnie, a jedna bardzo niechętnie – na niebezpieczne ścieżki zdrady. Nim minie rok, odkryte zostaną tajemnice, spiętrzą się zdrady, wyjdą na jaw ukryte pragnienia, wypowiedzianych zostanie wiele kłamstw. Każda z kobiet stanie twarzą w twarz z prawdą o sobie, o tym, kim jest i co jest w życiu najważniejsze.
 
Ja czytałam tę książkę z zapartym tchem, strona po stronie, nie mogłam przestać. Uwielbiam „Gotowe na wszystko” jak również „Seks w wielkim mieście” i muszę przyznać, że „Klub niewiernych żon” ma podobny charakter. Chcecie się przekonać jak silna jest kobieca przyjaźń i do czego zdolne są kobiety ratujące swoją młodość? Przeczytajcie, warto J


Do zobaczenia na Facebooku!