środa, 20 czerwca 2012

a little piece of sky


Zdjęcia do tego posta nie były planowane. Zrobione w minutę pięć. Taki zwyczajny dzienny look. Lubię proste zestawienia. Tak czuję się najlepiej, najwygodniej. Czasami zaszaleję z wyglądem, ale zdarza mi się to raczej rzadko J Koszulę kupowałam w biegu, dosłownie. Weszłam do butiku, zadzwonił telefon: „Marta, wychodź już, czekamy przed Alfą” i wtedy szybko „przebierając” oczami po wieszakach zobaczyłam piękną jeansową koszulę z koronką, więc odpowiadam „ok, to ja już wychodzę”  i co…… oczywiście podbiegłam do wieszaków, zgarnęłam koszulę i szybko do przymierzalni J Pani przy przymierzalniach mówi: „Ta koszula jest świetna J”, no to ja jeszcze bardziej nakręcona J Jak ją założyłam nie chciałam jej zdjąć. Ale, że czasu nie było, to szybkie przebieranie i do kasy, a później lecę na złamanie karku do wyjścia. Wychodzę i słyszę „czekamy i czekamy, ile czasu można z galerii wychodzić?!” J Wariatka pomyślicie. Ale był to zakup, którego z całą pewnością nie żałuję J

Do zobaczenia na Facebooku!











Bluzka – Stradivarius
Spodnie – nn
Torebka i zegarek – Allegro.pl
Buty i okulary – New Yorker






I coś do posłuchania J


poniedziałek, 18 czerwca 2012

Truskawkowe love ♥






Dla mnie, tak jak pewnie i dla Was, truskawki to najsmaczniejsze owoce sezonowe J Jak tylko się pojawiają zaczyna się u mnie truskawkowe szaleństwo – naleśniki z truskawkami, makaron z truskawkami, desery z truskawkami, koktajle i musy truskawkowe i smak z dzieciństwa ciasto na zimno z truskawkami. I dziś właśnie podam Wam mój przepis na to ciasto. Moja mama robiła je jak byłam mała. Właściwie to nie tylko z truskawkami jest ono tak pyszne, jak nie ma truskawek to robię z jagodami, a jak są już czereśnie to mieszam truskawki z czereśniami. W każdym razie na lato jest to ciasto idealne i ja robię je tylko latem, zimą nie ma co liczyć na świeże owoce z tych, które wymieniłam a bez tych właśnie owoców to już nie to samo.
Co będzie potrzebne:
·         Około 1 kg serka waniliowego (ja kupuję wiadereczko serka waniliowego z drobinkami wanilii w Biedronce, jest on przepyszny i moim zdaniem najlepszy do tego ciasta – żółte wiadereczko J)
·         1 kg truskawek
·         5 różnych kolorów galaretek (ważna uwaga!! Nie kupujcie galaterek, które szybko zastygają – nie pamiętam jaka to firma, ale są takie, które na opakowaniu zawierają informację, że zastygają w 30 minut – nie wiem czemu, ale te galaretki nie zastygają w połączeniu z serkiem i ciasto nie wyjdzie, sama się przekonałam niestety)
·         4 łyżki cukru
Sposób przygotowania:
Na dnie okrągłej tortownicy układamy pokrojone truskawki. Jedną galaretkę rozpuszczamy w szklance gorącej przegotowanej wody, dosypujemy łyżkę cukru. Po rozpuszczeniu galaretki czekamy parę chwil aż przestanie być gorąca (może być jeszcze ciepła, byle by nie  była mocno gorąca) i dodajemy ¼ serka. Mieszamy aż masa będzie jednolita i wylewamy na pokrojone truskawki. Wkładamy do lodówki i czekamy aż całość zastygnie. Kolejne warstwy robimy identycznie, czyli jak pierwsza warstwa już zastygnie, układamy na niej pokrojone truskawki, rozrabiamy kolejny kolor galaretki, dosypujemy łyżkę cukru i po chwili jak delikatnie przestygnie dodajemy kolejną ¼ serka, mieszamy na jednolitą masę i wylewamy na tą już zastygniętą warstwę. Znowu wkładamy do lodówki i czekamy aż zastygnie. Jak już zrobimy cztery kolory warstw, znowu kroimy na wierz truskawki i zalewamy tym razem galaretką już bez serka i bez cukru (rozpuszczoną w jednej szklance gorącej przegotowanej wody), tylko zanim zalejemy galaretkę, to tym razem musimy poczekać aż galaretka całkowicie ostygnie, ponieważ ciepłej raczej nie wstawimy do lodówki J Czyli jak już ostygnie, wylewamy na ciasto, wstawiamy do lodówki i całość już zostawiamy na kilka godzin (najlepiej na całą noc) w lodówce. I gotowe J
Pozostaje mi życzyć Wam smacznego J







Do zobaczenia na Facebooku!







sobota, 16 czerwca 2012

Nad rzeczką, opodal krzaczka….


Wbrew pozorom nie będzie to notka o Kaczce Dziwaczce J Do dzisiejszego posta, zdjęcia wyruszyliśmy z mężem robić nad rzeczką, za miastem. Akurat trafił się ładny ciepły dzień, więc chcieliśmy przy okazji z niego skorzystać. Na taką wyprawę zrezygnowałam oczywiście z obcasów i założyłam moje najwygodniejsze sandałki. Biała koszula i oliwkowe spodenki wydawały mi się najbardziej pasującym zestawem po za miasto. Zapomniałam tylko o jednej rzeczy, czego nie mogłam sobie darować, o kapeluszu J Pomyślałam, że odtworzę tę stylizację, tylko już z kapeluszem, ale niestety nie było okazji.


Do zobaczenia na Facebooku!






















Koszula – H&M
Spodenki – Tally Weijl
Pasek – Reserved
Sandałki – CCC
Torebka – Allegro.pl
Okulary –nn