piątek, 9 maja 2014

Nowe rozdanie - zgarnij lustrzane okulary przeciwsłoneczne

Witam Kochani, mam dla Was niespodziankę. Na Facebooku ogłosiłam nowe rozdanie. Zapraszam chętnych do brania udziału. Do wygrania są lustrzane okulary przeciwsłoneczne Aviator. Zwycięzca będzie miał możliwość wybrać sobie kolor, z dostępnych w momencie zakończenia rozdania. Ale uwaga – zwycięzców może być kilku!! Po przekroczeniu każdej kolejnej 100-tki biorących udział w rozdaniu, kolejne okulary wchodzą do puli nagród!! Np. jeśli biorących udział jest mniej niż 100, do wygrania jest jedna para okularów, ale już po przekroczeniu 100-tki będą do zgarnięcia DWIE PARY. I tak kolejno, po przekroczeniu 200 osób biorących udział, zwycięzców będzie trzech. Rozdanie potrwa od dziś do 17 maja 2014 r. do godziny 23.59 Zwycięzca(y) zostanie wyłoniony drogą losową i ogłoszony 18 maja 2014 roku na Facebooku.
 
 
Zasady wzięcia udziału są bardzo proste:

1. Polubić Dogonić Pasję na Facebooku (jako osoba prywatna, nie jako strona)

2. Udostępnić publicznie, na swojej tablicy na Facebooku, post konkursowy, który znajdziecie tutaj

3. W komentarzu pod postem konkursowym na Facebooku wpisać <3

Powodzenia dla wszystkich, którzy zechcą wziąć udział!!

poniedziałek, 5 maja 2014

Make-up wieczorowy

Hi!
Dziś mam dla Was makijaż na imprezę. Miała być druga część dziennego, ale były prośby o ten na wieczór, także w końcu znalazłam czas, aby go przygotować. Co prawda robiłam ten makijaż w świetle dziennym, więc nie wyszedł tak intensywnie, jak wychodzi kiedy robię go w sztucznym oświetleniu. A w wieczorowym makijażu chodzi właśnie o to, żeby był bardziej intensywny. Na co dzień nie stosuje się raczej mocno podkreślonych oczu i ust jednocześnie, ale wieczorem, moim zdaniem, można sobie na to pozwolić, a nawet trzeba, ale to moje zdanie, zawsze ktoś może się z tym nie zgodzić. Ja w każdym razie, na wieczorne wyjście wybieram makijaż, który Wam dziś prezentuję. Oczywiście na zdjęciach ujęłam tylko sposób malowania oczu, reszty pokazywać nie trzeba, każda z Was wie, jak nakładać podkład, korektor, róż, czy pomadkę. A teraz już zapraszam na szczegóły.
 
 
Dokładnie użyłam:
· baza pod podkład Catrice Prime and Fine,
· korektor na niedoskonałości z Loreal True Match,
· korektor rozświetlający pod oczy, na nos oraz wokół ust z Lovely,
· podkład Revlon Colorstay nr 180 Sand Beige
· podkład mineralny Amilie kolor Biscuit
Na powiekę, od połowy do zewnętrznego kącika nałożyłam fioletowy cień z Avon, kolor Plum. Od wewnętrznego kącika do połowy (nachodząc na fioletowy cień) nałożyłam brzoskwiniowy pigment z My Secret Star Dust nr 4.
 
Następnie zewnętrzny kącik „pociągnęłam” lekko ciemnym brązowym cieniem, ale na niego nałożyłam czarny cień z paletki Oh So Special ze Sleek’a (czasami wybieram z tej samej paletki taki ciemno bordowy cień zamiast czarnego).
 
Następnie zrobiłam czarną kreskę na dolnej powiece, tak na około ¾ długości do zewnętrznego kącika oraz na górnej powiece kreskę eyelinerem Miss Sporty oraz. Na dolnej powiece, na resztę długości do wewnętrznego kącika, nałożyłam srebrny pigment z My Secret Star Dust nr 10.
 
Na koniec przykleiłam sztuczne szęsy Ardell Demi Wispies oraz pomalowałam brwi. Wykończenie makijażu w taki sam sposób jak przy dziennym (opisywałam to ----à tutaj) ale dodałam jeszcze troszkę bronzera, czego nie widać na zdjęciach, bo wyszły troszkę blado, takie miałam światło niestety oraz lekko przypudrowałam pudrem transparentnym i utrwalającym makijaż (żeby wytrzymał całą noc). A już ostatni krok, to usta, a na nich pomadka w kolorze Neon Coral, którą kupiłam w Lidlu z edycji limitowanej, i z której jestem przeogromnie zadowolona, ale o tym też już był osobny wpis -----à tutaj.
 
I to tyle. Powtórzę tylko, że specjalistką od makijażu nie jestem, maluję się tak, jak mi się podoba i mam świadomość tego, że nie każdemu może to przypaść do gustu. Najważniejsze, że ja się z tym dobrze czuję i być może ktoś skorzysta z mojej techniki. Całuję :*

 
 

 

środa, 30 kwietnia 2014

no title

Hi!
Był mały przestój, ale już jestem. Natłok spraw w ostatnich dniach, troszkę mnie zdezorganizował. Doba ma zdecydowanie za mało godzin, bo choć wstaję o niemiłosiernie wczesnej porze, to i tak nie wyrabiam się ze wszystkim, ale to chyba nie tylko ja mam takie zdolności. Dziś osiągnęłam już apogeum zmęczenia, przez co zaliczyłam trzy „wypadki przy pracy”. Mam stłuczony palec u ręki i palec u nogi, i o ile ten u nogi mi tak nie doskwiera, to ten u ręki utrudnia mi dziś wszystkie czynności. Ale mimo to, skrobię dla Was ten pościk, bo zrobią mi się duże zaległości. Chociaż dziś look bardzo zwyczajny, to może ktoś będzie chciał się zainspirować. Taki zwyklaczek, bardzo wygodny, z wykorzystaniem elementów garderoby, które mam już od dawna, tylko okulary są nowe, ale też już je widzieliście. Tenisówki przeleżały w szafce około dwóch lat i doczekały się premiery. Zostawiam Wam zdjęcia i pędzę robić tartę bananową z toffi i bitą śmietaną, całuję :*
 
Marynarka/Stradivarius  ||  Jegginsy, buty, okulary/nn  ||  Koszulka/Fishbone (sh)  ||  Torebka/Allegro.pl